Mit niezniszczalności motoru

Używanie wyobraźni, w kontekście poruszania się po drodze, to pierwszy krok zapewniający bezwypadkową jazdę. Nawet na krótkim odcinku kierowcę może spotkać wiele nieprzewidzianych sytuacji i niekoniecznie mogą być one dziełem człowieka. Motocykliści są szczególnie narażeni na różnego rodzaju zagrożenia. Niestety tysiące z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Ta niewiedza często kończy się tragicznie.

Wyposażeni w coraz lepsze maszyny, ale też zaawansowane akcesoria motocyklowe, wydajemy się przygotowani na każdą ewentualność. Jesteśmy pewni swoich umiejętności i zasiadamy na stalowych rumakach. Niestety te stalowe rumaki pod kątem wrażliwości na uszkodzenia plasują się tuż za hulajnogami i rowerami. Nie mają najmniejszych szans w zderzeniu z samochodem, nawet niewielkich gabarytów. Dla przykładu z maluchem lub jak kto woli Fiatem 126p. Również wywrotka, jeśli nie kończy się kasacją sprzętu, to z kolei oznacza wydatki na części motocyklowe. Dlatego wyobraźnia, rozwaga i trzeźwe myślenie mają niebagatelne znaczenie. Dobrze je włączyć, nim będzie na to za późno.